Parafia p.w. Świętego Antoniego Padewskiego

w Kuźnicy na Półwyspie Helskim  

 

Takie były początki parafii:  

 

     W 1931 roku mieszkańcy Kuźnicy podjęli decyzję o budowie własnego kościoła. Księdza ekspozyta przydzielono 1 stycznia 1933 roku, natomiast usamodzielnienia kuźniczanie doczekali się 1 lipca 1937 roku. Wtedy to ksiądz biskup Stanisław Wojciech Okoniwewski dekretem z dnia 20 kwietnia 1937 roku utworzył „samodzielną stację duszpasterską w Kuźnicy, na Helu, w powiecie Morskim”. Do parafii włączone zostały Chałupy po uprzednim wydzieleniu z parafii Swarzewo. Dzisiaj mają własną parafię i niewielki, ale urokliwy kościół, budowę, którego rozpoczęto 4 maja 1991 roku. W lipcu 1997 r., wspólnota w Chałupach otrzymała samodzielność.

 

Historia budowy kościoła w Kuźnicy:

 

     W 1923 lub 1924 roku w budynku szkoły powszechnej w Kuźnicy księża letnicy odprawiali pierwsze sezonowe nabożeństwo w tej wypoczynkowej osadzie. Udział wiernych był tak liczny, że w 1925 roku zwrócono się do kurii biskupiej z prośbą o zezwolenie odprawiania nabożeństw w prywatnym pensjonacie. Kuria przystała na prośbę kuźniczan jednakże pozwolenia wówczas nie wykorzystano, odbyło się natomiast pierwsze zebranie poświęcone budowie kaplicy w Kuźnicy. W obliczu trudności materialnych obrady spełzły na niczym. Gdy w roku 1928 powstał nowoczesny pensjonat „Morskie Oko”, który dysponował odpowiednio dużą salą, zaistniała możliwość godnego odprawiania tam Mszy Świętej. Nabożeństwa były w tym domu odprawiane do 1933 r. Jesienią 1930 roku zapadła decyzja o przystąpieniu do budowy kościoła. Ustalono, że ze względu na możliwość finansowego wsparcia ze strony władz samorządowych i państwowych w Kuźnicy zbudowany zostanie dom ludowy z częścią przeznaczoną pod kaplicę. Jednakże w tym samym czasie w rybackiej osadzie pojawił się urzędnik Krajowego Banku Gospodarczego celem założenia Zielonej Gromady - odłamu Strzelca. Wprawdzie kaszubscy rybacy nie bardzo wiedzieli, jakie są cele tej organizacji, ale doszli do wniosku, iż wszystko, co ma związek z bankiem może się przydać w realizacji ich planów. Tak, więc do Zielonej Gromady zapisało się około czterdziestu członków, których działalność po ukonstytuowaniu się zarządu i wyrobieniu pieczątki skończyła się. Wystarczyło to jednak do pozyskania życzliwości bankowca, który namówił kusfelanów do odstąpienia od pomysłu budowy domu ludowego i wystawienia nowego kościoła. Zobowiązał się jednocześnie do przesłania planów świątyni. W tej sytuacji zabrano się do pozyskania miejsca pod budowę. Wymarzona do tego celu kotlina w środku wioski była podzielona na kilku właścicieli, co stanowiło niemały problem dla procesu inwestycyjnego. Jednak w wyniku mediacji księdza Stefańskiego i sołtysa Budzisza udało się nakłonić właścicieli do przekazania gruntów pod budowę. Byli nimi: Aleksander i Monika Konkel, Robert i Matylda Struck, Matylda Kańska, Wincenty i Elżbieta Budzisz, Elżbieta Konkel, Seweryn Budzisz, Roman Budzisz, Marianna Budzisz.

     W styczniu 1931 roku plany budowy kościoła były gotowe, a delegacja z sołtysem na czele udała się do Pelplina celem uzyskania zgody biskupa, po udzieleniu, której przystąpiono do budowy nowego Domu Bożego. Budowę rozpoczęto jesienią 1931 roku (Kuźnica liczyła wtedy około pięciuset mieszkańców) bez profesjonalnych planów, których pomimo zapewnień do Kuźnicy nie dostarczono. W tej sytuacji Rada Budowy Kościoła podjęła decyzję o wzorowaniu się na świątyni w odległym o blisko dwadzieścia pięć kilometrów Łebczu. Pracami kierował budowniczy Zielke z Gnieżdżewa. Kiedy wykonano fundamenty i przystąpiono do wznoszenia murów rozpoczęły się problemy formalne. Komisja z urzędu budowlanego starostwa powiatowego w Wejherowie nakazała wstrzymanie prac. Jednakże siła przekonania sołtysa Budzisza była tak wielka, że udobruchał członków komisji, a do tego nakłonił jednego z nich do wykonania planów na bazie istniejących już fundamentów. Urzędnikiem tym był inżynier Stefan Sandfoss, który przystał na przedstawioną mu propozycję. W krótkim czasie plany kościoła ze strzelistą wieżą i spiczastym dachem były gotowe. Nowum był warunek wykonania wszystkich otworów drzwiowych i okiennych w formie prostokątów, bez jakichkolwiek łuków. Nie przypadło to jednak konserwatywnym rybakom do gustu i zaczęli mówić, że ich kościół będzie przypominał stajnię, a oni chcieliby mieć okna i drzwi takie jak w Swarzewie. Na własną odpowiedzialność zmienili otwory na styl gotycki. Inżynier Sandfoss zgodził się na naniesienie zmian. Równocześnie swoje usługi zaproponował architekt Liebert z Pucka, tak, więc plany kościoła ulegały kilkukrotnym modyfikacjom. Ostatecznie w Kuźnicy stanął kościół o długości dwudziestu dziewięciu metrów i sześćdziesięciu centymetrów. Wysokość nawy liczy dziesięć metrów, natomiast prezbiterium ma odpowiednio: sześć metrów i pięćdziesiąt centymetrów długości oraz pięć metrów i osiemdziesiąt centymetrów szerokości. Oszczędności zmusiły kuźniczan do powierzenia budowy dachu najtańszemu dekarzowi, co w istotny sposób odbiło się, na jakości dachówek i sposobie wykonania. Dach już w momencie zakończenia prac był nieszczelny.

     Dnia 5 czerwca 1933 roku odbyło się poświęcenie kamienia węgielnego pod kościół, którego budowa dobiegła końca. Równocześnie z kurii biskupiej w Pelplinie wpłynęło pismo następującej treści: „Zezwalam na wystawienie Najświętszego Sakramentu w dniu Świętego Antoniego. O odpust na ten sam dzień wniesiony do Stolicy Apostolskiej”. Poświęcenie kościoła, którego dokonano niespełna dwa tygodnie później połączono z odpustem św. Antoniego przypadającym na 13 czerwca. Uroczystościom przewodniczył ksiądz proboszcz Stefański.

     3 października 1933 roku na wizytację pasterską do Kuźnicy przybył biskup chełmiński Stanisław Wojciech Okoniewski. Jak wspominał ksiądz Stefański początek wizyty nie należał do najprzyjemniejszych. Biskup skrytykował obrzydliwą jego zdaniem wieżę i obruszył się tym, że kościół wbrew zaleceniom został wyfugowany. Nie przemawiały do niego argumenty o wilgotności klimatu. Następnego dnia powiedział jednak, iż w „Kuźnicy wszystko w najlepszym porządku i mogę spokojnie od nowego roku nową placówkę odłączyć od Jastarni i zupełnie usamodzielnić”. Do usamodzielnienia doszło dopiero cztery lata później. Poślizg ten był spowodowany koniecznością prawnego uregulowania własności gruntów pod i wokół kościoła. 7 Kwietna 1934 roku kuźniczanie otrzymują pismo następującej treści: „Grunt, na którym stoi kościół w Kuźnicy, nie jest jeszcze własnością kościelną”. Ponieważ opłaty katastralne zostały znacznie zniżone, można i trzeba przystąpić do uregulowania tej sprawy. Potrzebny jest akt darowizny, względnie notarialny, dotyczący placu, potem poczynienie wymiaru i wreszcie przywłaszczenie na tytuł: „Kościół katolicki w Jastarni, ponieważ w Kuźnicy nie ma jeszcze osobnej parafii z osobowością prawną”. To, co dla kurii biskupiej było pewną ciągłością i konsekwencją wcześniejszych wydarzeń, nie było wcale takie jasne dla prosto myślących mieszkańców rybackiej wioski. Nie do przyjęcia przez nich był jakikolwiek przymus, a co dopiero nakaz oddania ziemi, którą w ich rozumieniu i tak już wcześniej przekazali. Przez kolejne miesiące trwały prace związane z dokonaniem pomiarów gruntów mających przejść na własność kościoła. Decyzja o usamodzielnieniu parafii zapadła dopiero w lipcu 1937 roku. Kościół w Kuźnicy stanął dzięki ofiarności letników, którzy pokochali tę wieś, ale przede wszystkim dzięki zaangażowaniu miejscowej ludności.

 

 

„Morskie Oko” – Pensjonat Anny i Pawła Mużów, gdy w Kuźnicy nie było jeszcze kościoła odbywały się tu w dużej sali na parterze nabożeństwa.

23 września 1939r.przystosowany na cele szpitalne i oznakowany na dachu czerwonym krzyżem budynek został zbombardowany i uległ całkowitemu zniszczeniu.



fot

      Sołtys Edmund Budzisz        Parafianie i budowniczowie kościoła po zakończeniu budowy    

więźby dachowej   

                                                                                                             

Wyposażenie kościoła:

 

         Wybudowany w 1933 roku kościół wyposażony został w stylu neogotyckim. Podobnie jak przy budowie tak i przy wyposażeniu wzorowano się na świątyni w Swarzewie. Wnętrze kościoła, mogącego pomieścić około pięciuset osób, jest skromne i nie uderza przepychem. Dzięki dużej liczbie witraży, czterech na lewej ścianie, pięciu na prawej oraz trzech w prezbiterium, jest dobrze doświetlone, a przy odpowiednim kącie padania promieni słonecznych mieni się mnogością kolorów. Sufit świątyni  pokryty został drewnianymi listwami, które w latach osiemdziesiątych ubiegłego stulecia położono w miejsce zatęchłych płyt pilśniowych. Po zakończeniu działań II wojny światowej ksiądz Paweł Stefański w sprawozdaniu ze stosunków kościelnych na Półwyspie Helskim w czerwcu 1945 roku informował o stratach w dobrach kościelnych. Z kuźnickiego kościoła zostały pozrzucane dachówki, a łaty z konstrukcji dachowej wykorzystano do budowy bunkrów. Zniszczeniu uległy okna i witraże. Z dwóch witraży umieszczonych w prezbiterium przed rokiem 1939 przez Zakład Witrażów  S.G.Żeleński w Krakowie jeden - przedstawiający lilie posiadał drobne uszkodzenia, natomiast drugi - różyczki polne na modrym tle, uległ doszczętnemu zniszczeniu. Zrekonstruowano go po wojnie na podstawie rysunków zachowanych przez firmę Żeleński. W latach 1962-1969 w miejsce okien sukcesywnie wstawiono dziewięć witraży mozaikowych wykonanych przez pracownię   Marii  Powalisz -Bardońskiej z Poznania. Witraże przedstawiające lilie i różyczki przeniesiono z prezbiterium i umieszczono w oknach pod chórem. W maju1982 rok w kuźnickiej świątyni umieszczono jeden witraż z pracowni Powaliszów w Poznaniu. Przedstawia on postać św. Antoniego przechadzającego się wśród pól i ptactwa, a zamontowany został w kruchcie nad drzwiami.

bez tytułu

 

 

 

 

 

 

 

 

Św. Antoni z Padwy witraż przy wejściu do kościoła

         Dziesięć lat później, w grudniu 1992 roku wstawiono witraże w rezerwowej zakrystii znajdującej się po prawej stronie ołtarza głównego i klatce schodowej prowadzącej na chór. I wreszcie ostatni  z witraży, okrągły umieszczony w wieży nad wejściem do kościoła, ukazuje Ducha Świętego w postaci gołębicy. Autorem tego witraża, od października 1991 roku zdobiącego fronton świątyni, jest Jan Dettlaff z Pucka. W 1935 roku w prezbiterium kościoła filialnego  w Kuźnicy umieszczono ołtarz wykonany w pracowni Mikołaja Cichosza  z Pelplina. W centralnym punkcie dębowego ołtarza pokrytego licznymi złoceniami znajduje się obraz św. Antoniego trzymającego w swych rękach Dzieciątko. Malowidło zostało podarowane w dniu poświęcenia kościoła (13 czerwca 1933 roku ) przez Bożenę Romanę  z Lemańskich Mysłkowską i Józefa  Mysłkowskiego, letników z Warszawy. Po bokach obrazu stoją gipsowe figury św. Piotra i Pawła, a poniżej znajduje się metalowe tabernakulum z obudową rzeźbioną w drewnie. W późniejszym czasie do ołtarza dostawiono jeszcze dwie figury świętych Józefa i Antoniego. W prezbiterium odnajdziemy również dębowe stalle z roku 1938, a przed ołtarzem stoją balustrady (balaski) komunijne wykonane między 1934 a 1938 rokiem.  

fot

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ołtarz główny wykonany w pracowni Mikołaja Cichosza z Pelplina

         Drewniana ambona, będąca imitacją rybackiej łodzi ,umieszczona po lewej stronie prezbiterium ma przypominać o morskim charakterze parafii. Jej autorem był mieszkaniec Kuźnicy, rybak i członek Rady Parafialnej Paweł  Konkol. W rogach nawy, patrząc ku prezbiterium, stoją dwa ołtarze boczne: ołtarz Najświętszego serca Pana Jezusa i ołtarz Matki Boskiej. Pierwszy z nich został poświęcony 17 czerwca 1951 roku, a 14 kwietnia  1952 roku na ołtarzu stanęły dwie figury: św. Alojzego i Stanisława Kostki. Znajdująca się na ołtarzu figura Chrystusa została tam mieszczona w uroczystość św. Józefa (19 marca) roku 1975,ponieważ poprzednią rozbito podczas włamania do kościoła, które miało miejsce w 1974 roku. Natomiast 15 maja 1955 roku dokonano poświęcenia ołtarza Matki Boskiej.

         We wnętrzu kościoła w Kuźnicy odnajdziemy jeszcze drogę krzyżową według Fugla sprzed 1939 roku i około metrową (gipsową) pietę. Sprzed II wojny światowej pochodzi również krzyż procesyjny i baldachim. Natomiast dębowe konfesjonały dopasowane do neogotyckiego charakteru świątyni zostały postawione w 1985 roku w miejsca starych, nie komponujących  z resztą wyposażenia. Odwiedzając kościół w Kuźnicy nie sposób nie zauważyć malowideł pokrywających jego wewnętrzne ściany. Zostały wykonane około 1955 roku i odświeżone w 1983 roku przy okazji gruntownego malowania świątyni. Ścianę na lewo od kruchty zdobi scena przedstawiająca Chrystusa nauczającego z łodzi oraz wizerunek Matki Bożej. Na prawej ścianie trzy sposoby przedstawienia Jezusa Chrystusa: Nauczyciel, Król, Dobry Pasterz. Nad prezbiterium odnajdujemy przedstawienie bazyliki św. Piotra w Rzymie, a w jego wnętrzu scenę z wieczernika  i ukrzyżowanego Chrystusa w otoczeniu Matki i „stojącego obok Niej ucznia, którego miłował”.

         W świątyni znajduje się również chór muzyczny o powierzchni siedemdziesięciu metrów kwadratowych z czterdziestoma pięcioma miejscami siedzącymi. 12 maja 1939 roku dzięki staraniom Komitetu Budowy Organów w Kuźnicy umieszczono na nim trzynastoregistrowy instrument wykonany przez firmę Biernacki z Warszawy, a w listopadzie 1981 roku poddano je kapitalnemu remontowi dokonanego przez organomistrza Kazimierza Urbańskiego z Bydgoszczy.

         Na ścianie klatki schodowej prowadzącej na chór wisi olejny obraz wykonany na płótnie przez artystę o nazwisku Ryter w drugiej połowie XIX wieku, przedstawiający biblijną scenę ocalenia tonącego Piotra. W 1983 roku student Państwowej Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych w Gdańsku Jerzy Patalas wykonał pomniejszoną kopię obrazu stanowiącą przednią stronę feretronu, do którego bez żadnych wątpliwości dopasować można przymiotnik rybacki. Na jego odwrocie obok krzyża, różańca i napisu „Bóg z nami” znajdują się zminiaturyzowane atrybuty rybackiego rzemiosła: dwa koła ratunkowe, koło sterowe, kotwica i drewniana igła sieciarska, po kaszubsku zwana kleszczka. W 2001 roku Wincenty Konkol z Chałup wykonał podstawę feretronu będącą modelem łodzi używanej przez rybaków do połowów przybrzeżnych.

 

                                                                                        

 

Na zdjęciach dwie strony feretronu



         30 czerwca 1996 roku arcybiskup Tadeusz Gocłowski dokonał poświecenia dwóch dzwonów parafii w Kuźnicy. Zarówno większy, święty Wojciech ważący dwieście dziewięćdziesiąt kilogramów, jak i mniejszy, o wadze dziewięćdziesięciu kilogramów noszący imię matka Boska Swarzewska, odlane zostały przez firmę rodziny Felczyńskich z Przemyśla. Zawisły na wieży kościelnej obok najmniejszego dzwonu znajdującego się tam już przed rokiem 1937.25 sierpnia 1937 roku odbyła się w Kuźnicy uroczystość poświęcenia dwóch spośród trzech dzwonów jakie przed II wojną światową znajdowały się  w miejscowym kościele. Uroczystości przewodniczył ksiądz Hieronim Grzenia, proboszcz z Helu, a poświęcenia dokonał ksiądz kanonik Witkowski z Mechowej. Dzwony nosiły imiona: Antoni i Maria. Matką chrzestną pierwszego z nich była Anna Wincenta Muża, współwłaścicielka zniszczonego w 1939 roku pensjonatu „Morskie Oko”, w którym w latach 1929­1933 odprawiane były nabożeństwa. Natomiast jednym z fundatorów dzwonów był Brunon Konkol, współwłaściciel wędzarni ryb, który do roku 1938 bezinteresownie grywał na fisharmonii w kuźnickim kościele. Na mocy rozporządzenia Gőringa, z 15 marca 1940 roku, dzwony zarekwirowane na potrzeby armii niemieckiej. Na terenie powiatu morskiego rozporządzenie zaczęto wykonywać w 1942 roku.

                          

Dzwony w Kościele  św. Antoniego ­ ich imiona i sentencje:

 

 

 

 

 

 

         

 

 

 

 

Św. Wojciech ­ na jubileusz 1000-lecia            Najświętsza Maryja Panna             Św. Walenty użycz nam swej opieki

    przybycia i śmierci męczeńskiej                      Królowa polskiego morza                -­ dzwon z dobrowolnych składek  

              nad Bałtykiem                                 Parafia Kuźnica A.D. 1996                          parafian i gości letników

     Parafia Kuźnica A.D. 1996                                                                                             R. 1933 ­ 193

 

                                                          

Kapliczki: 

 

         W Kuźnicy znajdują się dwie kapliczki, z czego jedną postawiono ku czci św. Antoniego, natomiast drugą św. Barbary. Kapliczka świętego patrona Kużnicy stoi nieopodal szkoły podstawowej, a fakt jej powstania odnotował przed rokiem 1887 ksiądz Gołębiewski :„W ostatnim czasie nowa przybyła ozdoba wiosce, przepyszna figura patrona wsi św. Antoniego”. Do tej figury przymocowany jest sygnarek, którym dziennie trzy razy dzwonią na „Anioł Pański”, a w miesiącu październiku przed ta figurą codziennie odmawiają różaniec licznie zgromadzeni Kusfelanie. Znajdująca  się w kapliczce sygnaturkę zarekwirowały wojska niemieckie podczas ostatniej wojny światowej, a po 1945 roku mieszkańcy rybackiej osady nie wiedzieli potrzeby zawieszania nowego dzwonu i dublowania sygnaturki z kościelnej wieży. W 1980 roku Kazimierz Klejna z Kuźnicy przeprowadził generalny remont kapliczki, która zyskała wzmacniający ją cokół z białej cegły.

         Można powiedzieć, iż miejsce ustawienia drugiej kapliczki wyznaczyła Boża Opatrzność, a w rzeczywistości upadek wojskowego samolotu odrzutowego MIG 21. 29 października 1999 roku podczas lotów ćwiczebnych nad Morzem Bałtyckim nastąpiła awaria samolotu, którego pilot po skierowaniu maszyny nad wody Zatoki Puckiej katapultował się, dzięki czemu przeżył katastrofę. Niestety samolot zanim wpadł do wody przeleciał na niskiej wysokości pomiędzy domami tzw. Syberii urywając antenę satelitarną zawieszoną na ścianie jednego      z nich i runął na nieczynny drewniany, sezonowy sklep spożywczy, po czym przekoziołkował przez szosę Władysławowo ­ Hel i zatrzymał się w wodach Małego Morza. Chyba tylko za sprawą cudu nie doszło do niewyobrażalnej tragedii. Mieszkańcy Kuźnicy w podziękowaniu za ocalenie postanowili w miejscu wypadku postawić kapliczkę. 2 czerwca 2001 roku arcybiskup Tadeusz Gocłowski dokonał poświecenia kapliczki św. Barbary w Kuźnicy ­ Syberii. Stanęła ona dzięki zaangażowaniu włodarzy Jastarni, ofiarności  mieszkańców Kuźnicy sponsoringowi Przedsiębiorstwa Robót Czerpalnych i Podwodnych w Gdańsku, które wykonało betonowy postument. Koncepcją architektoniczną zajął się Brunon Wandtke z Sopotu, a projekt techniczny kapliczki i zagospodarowania skwerku wokół niej sporządził Stanisław Krawczyk  z Kościerzyny.

            Na cokole, którego górna część pokryta została marmurowymi tabliczkami z napisami: „Św. Barbaro chroń nas … 2.VI.2001”,  „ Kuźnica 29.X.1999”, „Sopot 5.VI.1999”, w pozycji pionowej osadzono dziób i śródokręcie łodzi rybackiej, wykonanej w warsztacie szkutniczym Aleksandra Celarka z Chałup, we wnętrzu której umieszczono około półtorametrową, drewnianą figurkę św. Barbary. Pierwotnie rzeźba ta zdobiła ołtarz papieski zbudowany na sopockim hipodromie w związku z wizytą Ojca Świętego Jana Pawła II  w czerwcu 1999 roku.

 

fot

 

Kuźnica ­ Syberia 02 czerwca 2001 roku  uroczystość poświęcenia kapliczki św. Barbary

(rzeźba z ołtarza papieskiego w Sopocie).

       W tym miejscu 29 października 1999 roku rozbił się samolot wojskowy MIG ­21